Kategoria: Portugalia

  • W smutnym kolorze blue. Porto

    Z każdym kilometrem ubywało słońca, na horyzoncie żelazny most, po którym pędził pociąg. Przed nami most z mgły, po którym przejechaliśmy, aby dostać się z Vila Nova de Gaia do centrum Porto. Kamienica, czterometrowe sufity, sztukateria na suficie, drewniane okna.  Pierwszy spacer po mieście. W końcu ojczysta pogoda! Zimno i deszcz. A nie tam, słońce…

  • Ciasto z wieloma warstwami kremu. Lizbona

    Marzec. Nie mogę uwierzyć, że trwał tylko miesiąc. Wszystko mi się miesza.  Może tak ma być, w końcu w marcu jak w garncu. He he. Urywki, przebłyski, wirujący taniec. Na początku miesiąca otoczeni górami wpatrywaliśmy się w prywatne gwiazdozbiory, by z ciszy, w kilkadziesiąt minut drogi promem znaleźć się w gwarnym miasteczku na wschodzie Teneryfy.…