Kategoria: Porto
-

Z każdym kilometrem ubywało słońca, na horyzoncie żelazny most, po którym pędził pociąg. Przed nami most z mgły, po którym przejechaliśmy, aby dostać się z Vila Nova de Gaia do centrum Porto. Kamienica, czterometrowe sufity, sztukateria na suficie, drewniane okna. Pierwszy spacer po mieście. W końcu ojczysta pogoda! Zimno i deszcz. A nie tam, słońce…